rzucanie palenia




rzucanie palenia

Rzucenie palenia przyszło mi niezwykle łatwo. Chciałbym pomóc tym, którym wydaje się to trudne.

Paliłem 14 lat i od jakichś 2-3 chodziłem z zamiarem rzucenia tego nałogu. Obserwowałem ludzi, którzy się z tym borykali. Myślałem, że czeka mnie męka. Nie lubię robić coś wbrew sobie, a palenie wciąż jeszcze sprawiało mi więcej przyjemności niż troski.

Przyszedł jednak taki czas, że postanowiłem podjąć próbę. Był piątek, koniec tygodnia. Skończyły mi się papierosy. Zawsze miałem zwyczaj kupowania kilku wagonów na zapas. Pierwszy raz dopuściłem do takiej sytuacji, że nie było więcej papierosów. Skandal. Właśnie nadchodził upragniony koniec pracy i mogłem pojechać do ulubionej hurtowni...

...i tu właśnie się zaczyna - pomyślałem, że może jednak nie pojadę dookoła, tylko od razu do domu. Po prostu, jak mnie będzie nosić, to kupię sobie paczkę czy dwie w kiosku i przetrwam łikend, a potem już normalnie pojadę po wagoniki. Wszedłem do domu, zrobiłem sobie obiad, a zamiast papieroska po jedzeniu, rozebrałem się i włożyłem pod kołderkę. To był listopad 2004, zimno i mokro, a pod kołdrą przyjemnie. Jedzenia miałem dość, telewizji kilkadziesiąt kanałów. Książki i cały kran wody do wanny. Łikend minął niespodziewanie bezboleśnie. Czułem się wręcz zawiedziony, że nie będzie o czym opowiadać. Żadnych mąk i czeluści nałogowych. Nocnego wycia. Zajadania się w nadmiarze. Jakoś tak nudnie i bez konsekwentnie.

Rano postanowiłem, że jeśli w godzinach pracy nie zapalę, to już nie palę. Tego dnia przyszło pracować mi w grupie ludzi niepalących...

kliknij i napisz coś od siebie

Rzucić palenie. 52 wpaniałe pomysły pozwól sobie pomóc

więcej pomocnych
poradników

najlepsze koszulki          strony związane z abstynencją.